To już tradycja! Relacja ze szkolnego spotkania w Łowiczu

Uczniowie i miłośnicy Szkoły Haftu Krystyny Duchniak spotkali się po raz trzeci! Tym razem w Łowiczu.

Spotkanie integracyjne Naszej Szkoły tym razem odbyło się w Łowiczu dzięki Pani Beacie Narewskiej, która przez cały rok organizowała całe przedsięwzięcie. Poza tym, że mieliśmy okazję znów spotkać się we własnym gronie, poznać nowych uczestników kursów proponowanych przez szkołę – mogliśmy poznać lepiej sam Łowicz, bogate zbiory tamtejszego Muzeum Księstwa i jedną z Twórczyń Ludowych, Panią Agnieszkę Zabost, która poprowadziła dla nas warsztaty.

Zaczęliśmy spotkanie we czwartek 20 kwietnia od uroczystej kolacji w Hotelu Polonia położonym w samym centrum miasta. Podczas kolacji świętowaliśmy również urodziny Betty i 21 rocznicę ślubu Magdy i Grzegorza – były prezenty, łzy wzruszenia, ciasta specjalnie upieczone na tę okazję i wiele dobrych życzeń zgodnie z motto Szkoły – Na poważnie i z miłością.

            W piątkowy ranek, ponieważ grupa liczyła 40 osób, musieliśmy podzielić się na dwie grupy, aby zwiedzić Dział Etnograficzny Muzeum w Łowiczu, gdzie córka naszej organizatorki – Pani Marianna Mońka, Kustosz Muzeum – oprowadziła nas po wystawie poświęconej strojom Księżackim oraz wycinankom łowickim. Zachwytom nie było końca, co oczywiste przy takiej ilości pasjonatów haftu i innych dziedzin rzemiosła artystycznego. Pani Marianna bardzo ciekawie opowiadała nam historię tego, jak zmieniały się na przestrzeni lat stroje, które nosiły łowiczanki i łowiczanie, odpowiadała cierpliwie nawet na najbardziej wnikliwe pytania. Sala z wycinankami była wisienką na torcie.

Podczas warsztatów hafciarskich prowadzonych później przez Panią Zabost mogliśmy zobaczyć na żywo jak wykonywany jest haft ręczno – maszynowy przez samą Mistrzynię, a śmiałkowie mieli okazję sami wypróbować własnych sił i przekonać się, że haft na starej, tradycyjnej maszynie hafciarskiej, to żmudna i trudna praca, bo sama maszyna jest tylko narzędziem w naszych rękach, od których zależy faktycznie efekt końcowy.

Jednakże głównym tematem tegorocznych warsztatów była Róża Łowicka haftowana koralikami. Uczestnicy otrzymali wzory oraz niezbędne materiały i narzędzia, które zorganizowała dla nas Pani Beata wraz z Anią Rzepką.

Wszyscy z zaciekawieniem i ogromnym zapałem słuchali wskazówek Pani Agnieszki, która również z wielką cierpliwością podpowiadała jak wykonywać haft koralikowy „po Łowicku”. 

Czas spotkania w Łowiczu był także okazją do przeprowadzenia konsultacji na żywo z Krystyną Duchniak, założycielką Szkoły Haftu, dokładnego omówienia postępów w nauce haftu i pochwalenia się swoimi osiągnięciami w różnych odmianach haftu, naszej ukochanej twórczej dziedziny. To niezwykle dobre doświadczenie, pełne cennych wskazówek, ale przede wszystkim uskrzydlające!

Wieczorem, po wspólnej kolacji, odbyło się pierwsze, założycielskie spotkanie Stowarzyszenia przy Szkole Haftu, o którym jeszcze na pewno usłyszymy. Dalsza część wieczoru obfitowała w rozmowy, dyskusje i śpiewy – nierzadko z haftem w ręku.

W sobotę od samego rana mogliśmy zgłębiać tajniki haftu koralikami dzięki dalszej części warsztatów. Znalazł się czas na wręczenie certyfikatów uczennicom i uczniom, którzy w ostatnim czasie ukończyli przygodę z Podstawami Haftu Ręcznego.

W tym czasie powstała również seria wywiadów z uczniami i absolwentami Szkoły, podczas których, dzięki Mateuszowi Duchniakowi – który poza tym, że jest synem „Naszej Pani Krysi” w Szkole odpowiada za wszelkie sprawy techniczne (to nasz Anioł Stróż od Social Mediów, pięknych zdjęć i rozwiązywania wszelkich problemów) – mieliśmy okazję posłuchać ciekawych historii „zwykłych niezwykłych” ludzi. O tym czym jest dla nich haft, Szkoła oraz nasza wciąż rozrastająca się społeczność. Efekty nagrań będzie można zobaczyć już wkrótce na naszym kanale Youtube.

Wieczorem znów mieliśmy okazję pobyć we własnym gronie, nauczyć się nowych rzeczy, między innymi podstaw haftu hardanger, dzięki uprzejmości Mirelli Buszka.

To nie wszystkie atrakcje jakie nas czekały podczas pobytu w Łowiczu – wszyscy uczestnicy warsztatów otrzymali Dyplomy. Honorowe Dyplomy otrzymały również dwie młode adeptki sztuki haftu – Zosia i Ania, które przyjechały na warsztaty ze swoimi Mamami. 

Już po raz drugi urządziliśmy bazarek z serii „co mi zalega w szafie” – wszystko do rękodzieła, czego nie będziemy używać. Można było również podziwiać prace naszych koleżanek i kolegów, którzy przywieźli swoje prace ze sobą.

Dzięki Szkole, naszym spotkaniom, zawiązało się już wiele przyjaźni i niesamowitych znajomości. Po niedzielnym śniadaniu wszyscy udali się w stronę swoich domów – niektórzy z nas mieli blisko, a inni bardzo daleko. Podczas tego niezwykłego wydarzenia, mogliśmy się spotkać z koleżankami, które specjalnie na do spotkanie przyjechały z Francji, Grecji i Irlandii. Niektórzy z nas, w drodze do swoich rodzinnych miast i wsi, odwiedzili Muzeum w Łowiczu aby zobaczyć całą ekspozycję – wystawy te stałe i te czasowe, a inni pojechali do Skansenów w Maurzycach czy Lipcach Reymontowskich.

Wszystko co dobre – kiedyś się kończy, nasze spotkania niestety również. Dla wielu z nas jest to jedyna i niepowtarzalna okazja na spotkanie się w gronie ludzi, którzy mają podobne pasje, zainteresowania. Dzięki naszej wspaniałej gospodyni – Pani Beacie Narewskiej, mieliśmy okazję zobaczyć się na żywo, porozmawiać, pobyć wśród pięknych ludzi i miejsc, podać sobie rękę, uściskać się.

Do zobaczenia za rok! Tym razem w Sanoku!

Zoriushka Zofia Smaroń
Uczennica Szkoły Haftu

Dodaj komentarz

Chcesz być na bieżąco z blogiem,
a także otrzymywać inspiracje ze świata haftu na Twoją skrzynkę mailową?
Zapisz się na newsletter Szkoły Haftu:

Dołączając do newslettera, zapisujesz się do listy mailowej Szkoły Haftu. Od czasu do czasu będę wysyłać Ci wartościowe informacje ze świata haftu. Możesz wypisać się w każdej chwili.